wtorek, 25 listopada 2014

Rozdział X

Patrzyła zesztywniała jak jej brat i Deave wybiegli z pokoju. To wszystko ją przerastało. Czuła, że powoli kiełkuje w niej gniew na ciemnowłosego chłopaka. Żal,smutek to wszystko minęło ustępując miejsce furii. Co on sobie myśli, że ona nie może przytulać własnego brata? Zrobiła krok do przodu i zarzuciła na siebie bluzę. Spojrzała za okno po czym ruszyła w kierunku drzwi. wyszła na korytarz i podeszła do znajomych drzwi. Chciała najpierw zapukać ale zaraz uznała że nie jest tego wart, więc kopnęła drzwi, które otwarły się z rozmachem. Dojrzała go w półmroku, czytającego książkę przy świetle słabej lampki. Spojrzał na nią zaskoczony. Zatrzasnęła za sobą drzwi i szybkim krokiem podeszła do niego wrzeszcząc że jest beznadziejny, że go nienawidzi, że jest nikim. Deave nic nie mówił ale widać było że się w nim wszystko gotuje. W pewnym momencie popatrzył krzyczącej w oczy i chciał się bronić ale w odpowiedzi dostał tylko mocno "z liścia" tak że głowa odskoczyła mu w drugą stronę. Zaskoczony dotknął policzka i przechylił głowę w jej stronę. Zastanawiał się ile można krzyczeć i jak to wytrzymuje jej gardło. Wyprostował się i był już prawie przy twarzy dziewczyny. Mógłby ją uderzyć żeby się opamiętała, ale to nie leżało w jego zachowaniu. W pewnym momencie umilkła i spojrzała na niego oczami pełnymi żalu i nienawiści. Patrzyli tak przez chwile po czym stało się coś czego nigdy by się nie spodziewał. Miyu sama nie wiedziała dlaczego to zrobiła, ale złapała go za włosy i pocałowała. Przymknęła oczy i skupiła się na wyładowaniu na tym emocji. Sparaliżowanie Deave'a szybko minęło i odwzajemnił namiętnie pocałunek przyciągając ją do siebie. Czuła się dziwnie ale podobało jej się to. Nigdy jeszcze nikogo tak nie całowała. Zjechała dłonią na kark a druga ręka powędrowała pod jego koszulkę i napotkała umięśniony brzuch. Kiedy chłopak tylko to poczuł, jedną ręką rozwiązał jej włosy, które rozsypały się ciemną falą po jej plecach. Cały świat przestał istnieć. Oderwali się od siebie tylko na chwile. Miyu czuła że potwornie się rumieni i w duchu cieszyła się że w półmroku on tego nie widzi. Demon ściągnął z niej bluzę przez głowę i napawał się jej widokiem. Tak, podniecała go od zawsze. Dziewczyna poczuła trochę wstyd. Nikt jeszcze nie widział jej Topless. Przejechała znowu dłonią po jego umięśnionej klatce piersiowej i spojrzała w jego oczy. Żarzyły się jasnym złotem w którym było widać pożądanie. Przestraszyła się ale już po chwili leżała plecami na dywanie a nad nią wisiał Deave. Pocałował ją namiętnie. Odwzajemniła i przyciągnęła go do siebie. Chłopak delikatnie zaczął całować ją po szyi a ona sama cicho jęknęła z rozkoszy i przymknęła oczy. Jedna część jej umysł krzyczała ze wszystko idzie w złym kierunku i że może stać się coś złego, natomiast druga szeptała że go pragnie. Pół przytomna dostrzegła że jego jedna dłoń ściska jej, a druga powoli rozpina jej spodnie. Wiedziała że to się dzieje za szybko ale nie potrafiła się przeciw wstawić. Przejechała dłonią po jego plecach nadal go całując. W pewnej chwili chwyciła go za spodnie i pociągnęła je w dół, zostawiając chłopaka w samych bokserkach. Kiedy Deave poradził sobie z jej spodniami zostawiając ją w samej bieliźnie. Chłopak położył dłonie na jej staniku, co sprawiło że Miyu wciągnęła ze świstem powietrze. Już miało się stać coś, czego pragnęli oboje lecz nagle usłyszeli lekceważące parsknięcie. Odskoczyli od siebie jak poparzenie i spojrzeli w kierunku drzwi. Chłopak przeczesał złote włosy i zapalił światło. Para spojrzała na siebie i szybko rzucili się do ubierania ale Deave zdążył tylko założyć spodnie, a Miyu tylko przykryła się kocem. Amil usiadł na fotelu przed nimi i spojrzał na nich z rozbawieniem. Miyu spojrzała kątem oka na Deava i poczuła ze jest całkiem czerwona.
Demon spojrzał w bok z zakłopotaniem.
- Amatorzy ... -prychnął Amil przyglądając się swoim paznokciom - wy tak pierwszy raz?
- Ehm - Deave podrapał się w tył głowy - no .. tak
- Jak długo nas widziałeś ... ? - spojrzał niepewnie w jego stronę
- Praktycznie od początku, miałem zamiar przyjść i cię przeprosić ale .... byłeś już czymś zajęty więc nie chciałem przeszkadzać - wyszczerzył zęby w uśmiechu - ja bym to zrobił lepiej....Chłopak wstał i krytycznie spojrzał na siostrę. Dziewczyna dostrzegła to i jeszcze ciaśniej zawinęła się w koc.
- To ja może pójdę się ubrać .. - wstała i potykając się o róg koca poszła do swojego pokoju. Gdy tylko wyszła Deave rzucił się na Amila :
 - Pojebało cie? Spłoszyłeś mi ją ... - spojrzał na niego morderczym wzrokiem.
- To masz pecha, jak nie umiałeś się zabrać do rzeczy to teraz żałuj - odepchnął go lekko od siebie i usiadł na dywanie. Ciemnowłosy zarzucił na nagi tors tylko rozpinaną bluzę i przeczesał zmierzwione włosy.Spojrzeli sobie w oczy i nawiązali niemą umowę że między nimi wszystko już załatwione. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz